Justyna Karolak dziwi się światu. Tym napisem wita wszystkich tablica wjazdowa do miasta, jakim jest Karolakowo. A pod spodem, drobnym maczkiem, widnieje jeszcze dopisek: „Jaką cudowną rzeczą jest oko! Swoje uważam za prawdziwy miękki aparat fotograficzny, który robi zdjęcia nie świata zewnętrznego, lecz mojej najtwardszej myśli i myśli jako takiej.” Z pozdrowieniem dla Salvadora Dali, wita w swoim mieście, na osobistym blogu – Justyna Karolak. Zanim rozpoczniesz zwiedzanie, pozwól najpierw, że się przedstawię: notki "O mnie" i "Kontakt" – znajdziesz w Archiwach – Styczeń 2013.
piątek Wrzesień 22nd 2017
JUSTYNA KAROLAK DZIWI SIĘ ŚWIATU. TYM NAPISEM WITA WSZYSTKICH TABLICA WJAZDOWA DO MIASTA, JAKIM JEST KAROLAKOWO. A POD SPODEM, DROBNYM MACZKIEM, WIDNIEJE JESZCZE DOPISEK: „JAKĄ CUDOWNĄ RZECZĄ JEST OKO! SWOJE UWAŻAM ZA PRAWDZIWY MIĘKKI APARAT FOTOGRAFICZNY, KTÓRY ROBI ZDJĘCIA NIE ŚWIATA ZEWNĘTRZNEGO, LECZ MOJEJ NAJTWARDSZEJ MYŚLI I MYŚLI JAKO TAKIEJ.” Z POZDROWIENIEM DLA SALVADORA DALI, WITA W SWOIM MIEŚCIE, NA OSOBISTYM BLOGU – JUSTYNA KAROLAK. ZANIM ROZPOCZNIESZ ZWIEDZANIE, POZWÓL NAJPIERW, ŻE SIĘ PRZEDSTAWIĘ: NOTKI "O MNIE" I "KONTAKT" – ZNAJDZIESZ W ARCHIWACH – STYCZEŃ 2013.

Archiwum dla Luty, 2013

Na co komu marzenia?

Na co komu marzenia?

Zdawać by się mogło, że marzenia – są dla człowieka naturalne. Że snują się samorzutnie, że rodzą się i toczą życzenia i widziadła na temat przyszłości, bliższej i dalszej, że każdy marzy. Otóż okazuje się, że nie. Że nie każdy marzy. Ale to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Nie dalej, jak w ostatnie święta gwiazdkowe – dowiedziałam się, że marzenia są przereklamowane i, że człowiek dorosły winien marzenia wszelkie usunąć ze swego życia jednym [...]

Książki kontra Internet według Justyny Karolak

Książki kontra Internet według Justyny Karolak

Czy ludzie czytają jeszcze książki? Nie poradniki, nie banalne sprawozdania z życia, i nie podręczniki czy publikacje naukowe. Pytam, czy ludzie żyjący współcześnie – nadal sięgają po powieści, po literaturę piękną? Czy sformułowanie w rodzaju: „mieć kontakt z literaturą” – cokolwiek dzisiaj znaczy? Czy towarzyszy mu sens, znaczenie, przesłanie? Czy książki są ludziom jeszcze potrzebne, czy już ani trochę – nie? Myślę, że coraz szczuplejsze gro sięga po [...]

Sponsoring – Odezwa do ślepych widzów

Sponsoring – Odezwa do ślepych widzów

Dwa słowa o filmie (Elles, 2011) Małgośki Szumowskiej, czyli odezwa do ślepych widzów. Postanowiłam opowiedzieć Wam o tym filmie, żeby z radością wylać wiadro pomyj na łby wszystkich widzów ślepych, którzy angażują się na rozmaitych forum w Internecie i piszą niewybredne komentarze, w jakich kreują się na wszystko wiedzących oraz samozwańczych królów nieskalanej moralności. Z pełną świadomością czynu – niniejszym zaprzeczam, że Sponsoring jest beznadziejnym, [...]

Próżność Justyny Karolak

Próżność Justyny Karolak

Każda kobieta, która oburzy się święcie, kiedy mężczyzna sklamruje wzrokiem jej figurę, czy – (nie)daj Boże – zawiesi spojrzenie czterdzieści centymetrów poniżej linii jej spojrzenia – rozśmieszy mnie do łez. Która z kobiet z ręką na sercu, bez mrugnięcia okiem i skrzyżowanych palców za plecami, powie, że ani razu w życiu nie przeglądnęła się w szybie wystawowej, udając, że wpatruje się w towar – tej zwrócę honor. Która zaperzy się, że – owszem, [...]

Wegetarianizm Justyny Karolak

Wegetarianizm Justyny Karolak

Panie górniku, ja ładnie do pana mówię – proszę się żywić samą sałatą...   Od dziecka nie kochałam ja mięsa. Jadłam, bo rodzice kazali, ale kochać – nie kochałam. Szukałam sposobu, by chyłkiem oddać mięsną część obiadu – psu pod stołem. A jak nie dało rady psu pod stołem, to zasypywałam mięso niebotyczną ilością soli – żeby zagłuszyć jego smak. Oto cała geneza mojego prawie wegetarianizmu – w ramowym skrócie. Moim motorem napędowym nie [...]