Justyna Karolak dziwi się światu. Tym napisem wita wszystkich tablica wjazdowa do miasta, jakim jest Karolakowo. A pod spodem, drobnym maczkiem, widnieje jeszcze dopisek: „Jaką cudowną rzeczą jest oko! Swoje uważam za prawdziwy miękki aparat fotograficzny, który robi zdjęcia nie świata zewnętrznego, lecz mojej najtwardszej myśli i myśli jako takiej”. Z pozdrowieniem dla Salvadora Dali, wita w swoim mieście, na osobistym blogu – Justyna Karolak. Zanim rozpoczniesz zwiedzanie, pozwól najpierw, że się przedstawię: notki "O mnie" i "Kontakt" znajdziesz w Archiwach – Styczeń 2013.
poniedziałek Listopad 20th 2017
Justyna Karolak dziwi się światu. Tym napisem wita wszystkich tablica wjazdowa do miasta, jakim jest Karolakowo. A pod spodem, drobnym maczkiem, widnieje jeszcze dopisek: "Jaką cudowną rzeczą jest oko! Swoje uważam za prawdziwy miękki aparat fotograficzny, który robi zdjęcia nie świata zewnętrznego, lecz mojej najtwardszej myśli i myśli jako takiej". Z pozdrowieniem od Salvadora Dalego, wita w swoim mieście, osobistym blogu Justyna Karolak. Zanim rozpoczniesz zwiedzanie, pozwól, że się przedstawię: notki "O mnie" i "Kontakt" znajdziesz w Archiwach - Styczeń 2013.

Archiwum dla Luty, 2013

Na co komu marzenia?

Na co komu marzenia?

Zdawać by się mogło, że marzenia – są dla człowieka naturalne. Że snują się samorzutnie, że rodzą się i toczą życzenia i widziadła na temat przyszłości, bliższej i dalszej, że każdy marzy. Otóż okazuje się, że nie. Że nie każdy marzy. Ale to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Nie dalej, jak w ostatnie święta gwiazdkowe – dowiedziałam się, że marzenia są przereklamowane i, że człowiek dorosły winien marzenia wszelkie usunąć ze swego życia jednym [...]

Książki kontra Internet według Justyny Karolak

Książki kontra Internet według Justyny Karolak

Czy ludzie czytają jeszcze książki? Nie poradniki, nie banalne sprawozdania z życia, i nie podręczniki czy publikacje naukowe. Pytam, czy ludzie żyjący współcześnie – nadal sięgają po powieści, po literaturę piękną? Czy sformułowanie w rodzaju: „mieć kontakt z literaturą” – cokolwiek dzisiaj znaczy? Czy towarzyszy mu sens, znaczenie, przesłanie? Czy książki są ludziom jeszcze potrzebne, czy już ani trochę – nie? Myślę, że coraz szczuplejsze gros sięga po [...]

Próżność Justyny Karolak

Próżność Justyny Karolak

Każda kobieta, która oburzy się święcie, kiedy mężczyzna sklamruje wzrokiem jej figurę, czy – (nie)daj Boże – zawiesi spojrzenie czterdzieści centymetrów poniżej linii jej spojrzenia – rozśmieszy mnie do łez. Która z kobiet z ręką na sercu, bez mrugnięcia okiem i skrzyżowanych palców za plecami, powie, że ani razu w życiu nie przeglądnęła się w szybie wystawowej, udając, że wpatruje się w towar – tej zwrócę honor. Która zaperzy się, że – owszem, [...]

Wegetarianizm Justyny Karolak

Wegetarianizm Justyny Karolak

Panie górniku, ja ładnie do pana mówię – proszę się żywić samą sałatą... Od dziecka nie kochałam ja mięsa. Jadłam, bo rodzice kazali, ale kochać – nie kochałam. Szukałam sposobu, by chyłkiem oddać mięsną część obiadu – psu pod stołem. A jak nie dało rady psu pod stołem, to zasypywałam mięso niebotyczną ilością soli – żeby zagłuszyć jego smak. Oto cała geneza mojego prawie wegetarianizmu – w ramowym skrócie. Moim motorem napędowym nie była [...]