Justyna Karolak dziwi się światu. Tym napisem wita wszystkich tablica wjazdowa do miasta, jakim jest Karolakowo. A pod spodem, drobnym maczkiem, widnieje jeszcze dopisek: „Jaką cudowną rzeczą jest oko! Swoje uważam za prawdziwy miękki aparat fotograficzny, który robi zdjęcia nie świata zewnętrznego, lecz mojej najtwardszej myśli i myśli jako takiej.” Z pozdrowieniem dla Salvadora Dali, wita w swoim mieście, na osobistym blogu – Justyna Karolak. Zanim rozpoczniesz zwiedzanie, pozwól najpierw, że się przedstawię: notki "O mnie" i "Kontakt" – znajdziesz w Archiwach – Styczeń 2013.
sobota Lipiec 29th 2017
JUSTYNA KAROLAK DZIWI SIĘ ŚWIATU. TYM NAPISEM WITA WSZYSTKICH TABLICA WJAZDOWA DO MIASTA, JAKIM JEST KAROLAKOWO. A POD SPODEM, DROBNYM MACZKIEM, WIDNIEJE JESZCZE DOPISEK: „JAKĄ CUDOWNĄ RZECZĄ JEST OKO! SWOJE UWAŻAM ZA PRAWDZIWY MIĘKKI APARAT FOTOGRAFICZNY, KTÓRY ROBI ZDJĘCIA NIE ŚWIATA ZEWNĘTRZNEGO, LECZ MOJEJ NAJTWARDSZEJ MYŚLI I MYŚLI JAKO TAKIEJ.” Z POZDROWIENIEM DLA SALVADORA DALI, WITA W SWOIM MIEŚCIE, NA OSOBISTYM BLOGU – JUSTYNA KAROLAK. ZANIM ROZPOCZNIESZ ZWIEDZANIE, POZWÓL NAJPIERW, ŻE SIĘ PRZEDSTAWIĘ: NOTKI "O MNIE" I "KONTAKT" – ZNAJDZIESZ W ARCHIWACH – STYCZEŃ 2013.

Archiwum dla Sierpień, 2013

Żywcem do nieba – Justyna Karolak w krainie bogów

Żywcem do nieba – Justyna Karolak w krainie bogów

Kto nie po raz pierwszy gości w moim mieście, w Karolakowie – ten dobrze wie i świadomy, że Justyna Karolak stale, stale, stale dziwi się światu. Stan zdziwienia jest moim naturalnym i chronicznym stanem – niespójnym z wiekiem metrykalnym, spójnym zaś z wewnętrznym dzieckiem, z którego szczerze jestem dumna. Innymi słowy, nie tylko udało mi się szczęśliwie nie zamordować wewnętrznego dziecka, nie tylko udało się Justynie Karolak ocalić dziecko, którym była, jest w [...]

Próżna, ale wdzięczna córka

Próżna, ale wdzięczna córka

Próżność Justyny Karolak nie znała umiaru. Nie znała. Nigdy. Odkąd sięgam pamięcią. Odkąd sięgam pamięcią, patrzyłam na świat ze środka swojej głowy. Obserwowałam rzeczywistość zewnętrzną poprzez wewnętrzny filtr. Nigdy nie interesowały mnie obszary życia – niezwiązane z moim życiem. Nie umiałam wyrwać się spod władzy prywatnej percepcji; nie potrafiłam zobaczyć niczego poza sobą – w okazałości wyłącznie swojej własnej, niesplątanej w żaden sposób [...]

Masło z masła w nietypowym opakowaniu

Masło z masła w nietypowym opakowaniu

Sierpień ruszył z werwą, hop siup do przodu. Jeszcze odbija się sierpniowi ukropem, słonecznym krochmalem, apogeum duszności i spiekoty – jeszcze odbija się sierpniowi lipcem. Ale. Ale – chwalę boga, wspaniałego architekta świata tego – cieszę się i z wdzięcznością, cała w najszczerszym zachwycie, wznoszę oczy do szarawego nieba. Cieszę dziś oczy ilustracją nieba delikatnie zachmurzeniem osnutego. Wypatruję spieczonego słońca za chmurami – i, szczęściem od [...]