Justyna Karolak dziwi się światu. Tym napisem wita wszystkich tablica wjazdowa do miasta, jakim jest Karolakowo. A pod spodem, drobnym maczkiem, widnieje jeszcze dopisek: „Jaką cudowną rzeczą jest oko! Swoje uważam za prawdziwy miękki aparat fotograficzny, który robi zdjęcia nie świata zewnętrznego, lecz mojej najtwardszej myśli i myśli jako takiej.” Z pozdrowieniem dla Salvadora Dali, wita w swoim mieście, na osobistym blogu – Justyna Karolak. Zanim rozpoczniesz zwiedzanie, pozwól najpierw, że się przedstawię: notki "O mnie" i "Kontakt" – znajdziesz w Archiwach – Styczeń 2013.
piątek Wrzesień 22nd 2017
JUSTYNA KAROLAK DZIWI SIĘ ŚWIATU. TYM NAPISEM WITA WSZYSTKICH TABLICA WJAZDOWA DO MIASTA, JAKIM JEST KAROLAKOWO. A POD SPODEM, DROBNYM MACZKIEM, WIDNIEJE JESZCZE DOPISEK: „JAKĄ CUDOWNĄ RZECZĄ JEST OKO! SWOJE UWAŻAM ZA PRAWDZIWY MIĘKKI APARAT FOTOGRAFICZNY, KTÓRY ROBI ZDJĘCIA NIE ŚWIATA ZEWNĘTRZNEGO, LECZ MOJEJ NAJTWARDSZEJ MYŚLI I MYŚLI JAKO TAKIEJ.” Z POZDROWIENIEM DLA SALVADORA DALI, WITA W SWOIM MIEŚCIE, NA OSOBISTYM BLOGU – JUSTYNA KAROLAK. ZANIM ROZPOCZNIESZ ZWIEDZANIE, POZWÓL NAJPIERW, ŻE SIĘ PRZEDSTAWIĘ: NOTKI "O MNIE" I "KONTAKT" – ZNAJDZIESZ W ARCHIWACH – STYCZEŃ 2013.

Usiądźmy na chwilę – refleksja karolakowa

Zanim ruszysz w drogę, usiądźmy na chwilę przy stole. Zjedzmy razem posiłek, napijmy się. Zobacz mnie: jestem ciekawa Twojej podróży. Znajdź dla nas chwilę – opowiedz mi o sobie. Dokąd się wybierasz? Co zamierzasz? Wspomnisz mnie czasem?

justi skacze (1)

Ja na pewno Cię wspomnę. Ani razu nie zadzwonię i nie spytam, jak się miewasz. Łączność z Tobą mi się rozpłynie – nie ujarzmię tej prostolinijnej więzi, nie zmuszę jej, żeby została. Dlatego nie zadzwonię, listu nie napiszę; słowem się nie odezwę – to prawda.

Ale codziennie będę myślała o Tobie. Pamiętała, że usiadłeś ze mną przy stole – że się zgodziłeś, znalazłeś dla nas chwilę. I będę wyobrażała sobie, gdzie jesteś i jak Ci się wiedzie. Nigdy Cię nie zapomnę, ale pozwolę się zapomnieć Tobie. Nie przywiążę Cię do mnie, nie zabronię Ci różnych podróży, dróg i wycieczek. Zwyczajnie chciałabym wiedzieć, co planujesz – chciałabym móc spotkać się z Tobą przy wspólnym stole. Na chwilę.

Bo stół to piękny mebel. Gdyby domostwo było kościołem, toby stół był ołtarzem. Przy stole się dzieją rzeczy najświętsze, godne pamięci, niepokojów i wypowiedzianych słów – zarazem stół nie zna wstydu, próżności ani teatru… Stół jest piękny – zapamiętam Cię na pewno z ochotą i radością, jak ze mną usiądziesz, zanim znikniesz. Wtedy będę Tobie wdzięczna.

Dla Ciebie to tylko drobna chwila – dla mnie wartość stała, nieprzemijalna, niewymagająca nic ani słów. Drobna chwila razem przy stole – usiądźmy…

Justyna Karolak

Refleksja z dnia 28 marca 2017 r.

Komentuj