Justyna Karolak dziwi się światu. Tym napisem wita wszystkich tablica wjazdowa do miasta, jakim jest Karolakowo. A pod spodem, drobnym maczkiem, widnieje jeszcze dopisek: „Jaką cudowną rzeczą jest oko! Swoje uważam za prawdziwy miękki aparat fotograficzny, który robi zdjęcia nie świata zewnętrznego, lecz mojej najtwardszej myśli i myśli jako takiej.” Z pozdrowieniem dla Salvadora Dali, wita w swoim mieście, na osobistym blogu – Justyna Karolak. Zanim rozpoczniesz zwiedzanie, pozwól najpierw, że się przedstawię: notki "O mnie" i "Kontakt" – znajdziesz w Archiwach – Styczeń 2013.
piątek Wrzesień 22nd 2017
JUSTYNA KAROLAK DZIWI SIĘ ŚWIATU. TYM NAPISEM WITA WSZYSTKICH TABLICA WJAZDOWA DO MIASTA, JAKIM JEST KAROLAKOWO. A POD SPODEM, DROBNYM MACZKIEM, WIDNIEJE JESZCZE DOPISEK: „JAKĄ CUDOWNĄ RZECZĄ JEST OKO! SWOJE UWAŻAM ZA PRAWDZIWY MIĘKKI APARAT FOTOGRAFICZNY, KTÓRY ROBI ZDJĘCIA NIE ŚWIATA ZEWNĘTRZNEGO, LECZ MOJEJ NAJTWARDSZEJ MYŚLI I MYŚLI JAKO TAKIEJ.” Z POZDROWIENIEM DLA SALVADORA DALI, WITA W SWOIM MIEŚCIE, NA OSOBISTYM BLOGU – JUSTYNA KAROLAK. ZANIM ROZPOCZNIESZ ZWIEDZANIE, POZWÓL NAJPIERW, ŻE SIĘ PRZEDSTAWIĘ: NOTKI "O MNIE" I "KONTAKT" – ZNAJDZIESZ W ARCHIWACH – STYCZEŃ 2013.

Śnij się ładnie – refleksja karolakowa

Lubię, kiedy śnię się ładnie. Gdy we śnie fruwam bez wysiłku pomiędzy miastem a lasem, okrążam szkolny budynek, odwiedzam ulicę z dzieciństwa, zaglądam przez okna, szybko odlatuję między drzew korony i jestem wyższa niż drzewa, na koniec ląduję bosymi stopami na trawie.

justi12

A jak otwieram oczy, to już nie są bezchmurnie niebieskie. Zapach świeżej trawy zastępuje miejski deszcz parujący z rozgrzanego chodnika. Zamiast frywolnego fruwania jest spóźniony autobus. Zamiast ścigania się z drzewami – buty wiązane za kostkę. Zamiast wiosny w rozwianych włosach – burza w głowie, zegarek w ręku, i stos nikomu i niczemu niesłużących wyzwań.

Każdego wieczora zamykam oczy z nadzieją, że przyśnię się sobie ładnie.

Justyna Karolak

Refleksja z dnia 10 kwietnia 2017 r.

Komentuj