Justyna Karolak dziwi się światu. Tym napisem wita wszystkich tablica wjazdowa do miasta, jakim jest Karolakowo. A pod spodem, drobnym maczkiem, widnieje jeszcze dopisek: „Jaką cudowną rzeczą jest oko! Swoje uważam za prawdziwy miękki aparat fotograficzny, który robi zdjęcia nie świata zewnętrznego, lecz mojej najtwardszej myśli i myśli jako takiej.” Z pozdrowieniem dla Salvadora Dali, wita w swoim mieście, na osobistym blogu – Justyna Karolak. Zanim rozpoczniesz zwiedzanie, pozwól najpierw, że się przedstawię: notki "O mnie" i "Kontakt" – znajdziesz w Archiwach – Styczeń 2013.
niedziela Październik 22nd 2017
JUSTYNA KAROLAK DZIWI SIĘ ŚWIATU. TYM NAPISEM WITA WSZYSTKICH TABLICA WJAZDOWA DO MIASTA, JAKIM JEST KAROLAKOWO. A POD SPODEM, DROBNYM MACZKIEM, WIDNIEJE JESZCZE DOPISEK: „JAKĄ CUDOWNĄ RZECZĄ JEST OKO! SWOJE UWAŻAM ZA PRAWDZIWY MIĘKKI APARAT FOTOGRAFICZNY, KTÓRY ROBI ZDJĘCIA NIE ŚWIATA ZEWNĘTRZNEGO, LECZ MOJEJ NAJTWARDSZEJ MYŚLI I MYŚLI JAKO TAKIEJ.” Z POZDROWIENIEM DLA SALVADORA DALI, WITA W SWOIM MIEŚCIE, NA OSOBISTYM BLOGU – JUSTYNA KAROLAK. ZANIM ROZPOCZNIESZ ZWIEDZANIE, POZWÓL NAJPIERW, ŻE SIĘ PRZEDSTAWIĘ: NOTKI "O MNIE" I "KONTAKT" – ZNAJDZIESZ W ARCHIWACH – STYCZEŃ 2013.

Sąd ostateczny – komentarz karolakowy

To niezwykłe, że w państwie dyktatury, jak ochoczo określa się Polskę pod obecnymi rządami partii PiS – jakże wiele protestów, manifestacji i parad odbywa się co i rusz w przestrzeni publicznej. A bieżąca histeria zakrawająca na dziwny kabaret, histeria opowiadająca o zamachu na polskie sądy i na polską demokrację, niestety bardziej smuci niż bawi. Nie ma nic zabawnego w społecznej histerii, nie ma nic zabawnego w histerii odbywającej się w Sejmie.

zaraza1

Nie jestem zwolennikiem ni sympatykiem partii PiS, dziwię się jednak ludziom, którzy entuzjastycznie i bezrefleksyjnie ulegli tej zdumiewającej paranoi – głoszącej, że właśnie odbywa się szczególnie wynaturzony atak na polską demokrację oraz na niezawisłość polskich sądów. Środowiska prawnicze, sądownicze w Polsce od wielu lat stanowią najbardziej hermetyczną, by nie powiedzieć, że skorumpowaną, grupę interesów i nie ma przy tym żadnego znaczenia, czy reformy dotykające wprost tych struktur zostałyby obmyślone i wprowadzone w życie przez PiS, czy przez zupełnie inną partię. W tej chwili nie dzieje się absolutnie nic z tego, co histerycznie wskazują rozkrzyczane w brzydkich paroksyzmach środowiska opozycji, reprezentowane przez niektórych dziennikarzy i celebrytów oraz nieświadomą część naszego społeczeństwa – nie dzieje się ani „zamach stanu”, ani „morderstwo demokracji”, ani „atak na niezawisłość sądów”, ani „atak na konstytucję” etc.

Problem zdaje się polegać na tym, że jako społeczeństwo, jako obywatele aktualnie nie mamy żadnej godnej alternatywy – dla partii PiS. Zanim w Polsce wiele zmieni się na lepsze (w tym miejscu intencjonalnie ograniczę się do tego enigmatycznego określenia: lepsze), trzeba nam poczekać na nowych ludzi – dojrzałych, świadomych, innych od obecnych elit na zmianę rządzących naszym krajem; na ludzi, którzy utworzą kompletnie nową partię bądź ruch społeczny, która to partia bądź ruch społeczny istotnie i uczciwie będą reprezentowały w pełni interes państwa polskiego, czyli interes obywatela. Bo państwo – to właśnie my: społeczeństwo, naród, obywatele.

Ale póki ci świadomi ludzie nie wyłonią się na powierzchnię życia publicznego, należy pozwolić obecnemu rządowi wybranemu w normalnych demokratycznych wyborach – na wykonywanie pracy, do której większość naszego społeczeństwa ten właśnie rząd powołała. A jeśli owoce pracy tego rządu nam się nie spodobają, wtedy dopiero ich skrytykujmy i rozliczmy z popełnionych błędów. Najpierw jednak winniśmy pozwolić im działać, bo jak dotychczas PiS nie czyni niczego nadzwyczajnego czy dziwniejszego od innych, pozostałych, wcześniejszych rządów. Poprzedni rząd – partia PO – okradał obywatela przez 8 lat z rzędu. I nikomu to nie przeszkadzało? Aktualny rząd – PiS – aż tak długo u władzy nie jest, lecz choć to partia taka sama jak każda inna partia w Polsce, przynajmniej PiS stara się tworzyć pozór, że pracuje, że próbuje uszczelnić system. Poczekajmy, co z działań PiS-u wyniknie, natomiast nie cytujmy ślepo i w dzikim zachwycie paranoicznych opinii opozycji – gdyż nie są to zracjonalizowane opinie, a jedynie skowyty poodstawienne (tzw. syndrom odstawienia od koryta).

Justyna Karolak

Komentarz z dnia 20 lipca 2017 r.

Komentuj