Justyna Karolak dziwi się światu. Tym napisem wita wszystkich tablica wjazdowa do miasta, jakim jest Karolakowo. A pod spodem, drobnym maczkiem, widnieje jeszcze dopisek: „Jaką cudowną rzeczą jest oko! Swoje uważam za prawdziwy miękki aparat fotograficzny, który robi zdjęcia nie świata zewnętrznego, lecz mojej najtwardszej myśli i myśli jako takiej”. Z pozdrowieniem dla Salvadora Dali, wita w swoim mieście, na osobistym blogu – Justyna Karolak. Zanim rozpoczniesz zwiedzanie, pozwól najpierw, że się przedstawię: notki "O mnie" i "Kontakt" znajdziesz w Archiwach – Styczeń 2013.
poniedziałek Listopad 20th 2017
Justyna Karolak dziwi się światu. Tym napisem wita wszystkich tablica wjazdowa do miasta, jakim jest Karolakowo. A pod spodem, drobnym maczkiem, widnieje jeszcze dopisek: "Jaką cudowną rzeczą jest oko! Swoje uważam za prawdziwy miękki aparat fotograficzny, który robi zdjęcia nie świata zewnętrznego, lecz mojej najtwardszej myśli i myśli jako takiej". Z pozdrowieniem od Salvadora Dalego, wita w swoim mieście, osobistym blogu Justyna Karolak. Zanim rozpoczniesz zwiedzanie, pozwól, że się przedstawię: notki "O mnie" i "Kontakt" znajdziesz w Archiwach - Styczeń 2013.

Archiwum dla Listopad 12th, 2017

Pelotka i Flamazarnik – Rozdział III

Pelotka i Flamazarnik – Rozdział III

Rozdział III. Ten, w którym Flamazarnik robi weki na zimę, a Pelotka jedzie do telewizji. Był początek grudnia w piątek wcześnie rano, kiedy spadł pierwszy tegoroczny śnieg. Termometr pokazywał minus dziewięć. Ogródek za domem zrobił się całkiem biały i co gorsza twardy – Flamazarnik nie mógł już zakopywać w nim flaków po pasztetowej i parówkach. Westchnął ciężko, uświadomiwszy sobie, że oto nastał niechybny czas robienia nudnych dietetycznych weków, od [...]