Justyna Karolak dziwi się światu. Tym napisem wita wszystkich tablica wjazdowa do miasta, jakim jest Karolakowo. A pod spodem, drobnym maczkiem, widnieje jeszcze dopisek: „Jaką cudowną rzeczą jest oko! Swoje uważam za prawdziwy miękki aparat fotograficzny, który robi zdjęcia nie świata zewnętrznego, lecz mojej najtwardszej myśli i myśli jako takiej.” Z pozdrowieniem dla Salvadora Dali, wita w swoim mieście, na osobistym blogu – Justyna Karolak. Zanim rozpoczniesz zwiedzanie, pozwól najpierw, że się przedstawię: notki "O mnie" i "Kontakt" – znajdziesz w Archiwach – Styczeń 2013.
piątek Wrzesień 22nd 2017
JUSTYNA KAROLAK DZIWI SIĘ ŚWIATU. TYM NAPISEM WITA WSZYSTKICH TABLICA WJAZDOWA DO MIASTA, JAKIM JEST KAROLAKOWO. A POD SPODEM, DROBNYM MACZKIEM, WIDNIEJE JESZCZE DOPISEK: „JAKĄ CUDOWNĄ RZECZĄ JEST OKO! SWOJE UWAŻAM ZA PRAWDZIWY MIĘKKI APARAT FOTOGRAFICZNY, KTÓRY ROBI ZDJĘCIA NIE ŚWIATA ZEWNĘTRZNEGO, LECZ MOJEJ NAJTWARDSZEJ MYŚLI I MYŚLI JAKO TAKIEJ.” Z POZDROWIENIEM DLA SALVADORA DALI, WITA W SWOIM MIEŚCIE, NA OSOBISTYM BLOGU – JUSTYNA KAROLAK. ZANIM ROZPOCZNIESZ ZWIEDZANIE, POZWÓL NAJPIERW, ŻE SIĘ PRZEDSTAWIĘ: NOTKI "O MNIE" I "KONTAKT" – ZNAJDZIESZ W ARCHIWACH – STYCZEŃ 2013.
Justyna Karolak w Radio ŻAK (2012)

Justyna Karolak w Radio ŻAK (2012)

Mój debiut wydawniczy miał miejsce w roku 2012. Z powodu tego wydarzenia miałam przyjemność być gościem na antenie Radia ŻAK i audycji Biblioteka. W czasie tego pierwszego w życiu wywiadu opowiadałam przede wszystkim o swojej debiutanckiej powieści, „Tropiąc jednego wilka”, ale nie tylko. Opowiadałam o swoim blogu – nie, nie o Karolakowie, tylko o starej poczciwej Storze – o relacjach kobiet i mężczyzn, o literackich planach na przyszłość... Gdyby ten wywiad odbywał [...]

Lekcja 4 – Jak pozbyć się przeterminowanego „lekkiego pióra”

Lekcja 4 – Jak pozbyć się przeterminowanego „lekkiego pióra”

Pisanie wymaga wysiłku – intelektualnego. Naprawdę – wymaga. Bo jak powiedział Steven Savile: „Czytelnicy nie widzą różnicy między słowami napisanymi pod wpływem pasji, kiedy słowa po prostu płyną, a między słowami, które się poleruje tygodniami z bólem jak przy wyrywaniu zębów”. Tymczasem w jaskrawym kontraście do rzeczonego wysiłku i bólu stoi modny termin: „lekkie pióro”... Drodzy Rekruci i Koledzy Pisarze – przyznam Wam się w kolokwialnych, niezbyt [...]

Tajemnica mojego sukcesu

Tajemnica mojego sukcesu

Życiowy sukces? Rzecz istotna, nie przeczę. „Zostać kimś”, „coś osiągnąć”... Ale – kim? I zdobyć – co, niby? Jaką miarę zastosować, by móc rzetelnie zweryfikować wartość – objętość, gęstość? – sukcesu?... Nie jestem pewna, czemu dokładnie, ale od dawien dawna raziło mnie tajemnicze słowo „sukces”. Nie podoba mi się zestawienie liter w tym słowie, jego brzmienie napawa mnie organiczną rezerwą w stosunku do treści, jaką ze sobą niesie. [...]

Warsztaty literackie Justyny Karolak – część II

Warsztaty literackie Justyny Karolak – część II

Drodzy! Na łamach Tostera Pandory, w zakładce Literatura, w kategorii Warsztaty Pandory, ukazał się mój drugi artykuł z cyklu dedykowanego tym z Was, którzy chcieliby spróbować swoich sił w pisaniu, lecz wahają się, żywią wątpliwości, jak zacząć, i poszukują wskazówek w tej materii. Zapraszam zatem do Lekcji 2., w której „opowiadam” o tym, co dla pisarza oznacza słowo „kreatywność”... Jeśli dziwicie się, cóż to za „warsztaty”, które polegają jedynie [...]

Warsztaty literackie Justyny Karolak

Warsztaty literackie Justyny Karolak

Witajcie! A oto i świeża depesza: spieszę donieść, iż od dziś prowadzę wirtualne warsztaty literackie. W pełni bezpłatne i w pełni unikalne, bo moje... Na świecie istnieje wiele pór roku i prawie wszystkie można przeżyć, ale nie istnieje więcej Justyn Karolak do przeżycia, niż tylko jedna. Choć w dniu dzisiejszym przybrałam inną, nieco przewrotną postać - mówcie mi, proszę, Pandora...  W serwisie Toster Pandory, który współtworzę, właśnie otworzyliśmy nową [...]

Wiwisekcja Justyny Karolak

Wiwisekcja Justyny Karolak

Justyno Karolak, jaką że zabawną istotą jesteś! Ostatnimi czasy nader rzadko bywałam w Karolakowie, nieco więc zdążyłam zapomnieć, z jakich dokładnie cegieł poukładałam mury mego blogowego miasta, jakimi nawierzchniami udało mi się pokryć jego drogi, jakie kształty budynków wkleiłam w swoją miejską, karolakową przestrzeń... Prawdę mówiąc, zdążyłam porządnie zapomnieć, nie – nieco. Wczoraj nastał ten dzień, w którym zechciało mi się pozwiedzać – nie [...]

„Głowa do pokochania” – Justyna Karolak o swojej książce i życiu

„Głowa do pokochania” – Justyna Karolak o swojej książce i życiu

Jak jesteś pisarzem i nadchodzi taki szczególny dzień twojego życia, jakim jest premiera następnej książki, wtedy nagle przestajesz być sam. Nagle spod ziemi i ze wszelkich szczelin świata wypełzają żywi ludzie i zadają ci pytania. Bo kiedy ludzie spotykają na swej codziennej ścieżce kogoś, kto się nazywa pisarzem, że książki pisze, to się takie zajęcie ludziom, którzy nie piszą książek, na chwilę wydaje ogromnie atrakcyjne i rozkoszne. Dlatego zadają oni mnóstwo [...]

Druga książka Karolak

Druga książka Karolak

Witam serdecznie wszystkich zwiedzających miasto Karolakowo  :-) . Ostatnimi czasy tak już bywa, że w Karolakowie niewiele się dzieje. Założycielka miasta zbyt dynamicznie podróżuje po innych, odległych krainach, stąd miasto jej ukochane pustoszeje ze śladów istnienia swej własnej założycielki. Uwielbiam jednak moje miasto nieustająco, blogostrefa nadal jest moim wentylem bezpieczeństwa, naprawdę bardzo się cieszę, kiedy znajduję szczęśliwą, błogą chwilę na spacery [...]

W Karolakowie w 2015. roku, hej!

W Karolakowie w 2015. roku, hej!

I cóż się zdarzyło? Znów o rok starsza Justyna Karolak... Rok 2015. minie mi pod patronem magicznej liczby „33”. Ale czy wiek ten, Chrystusowy, wpłynie w sposób szczególny, charakterystyczny, na moją głowę, na serce moje?... Zbudziwszy się w Nowy Rok w ciepłym łóżku, czym prędzej pobiegłam do lustra, by sprawdzić różnice między mną-wczorajszą a mną-o-rok-dojrzalszą. I cóż upatrzyłam? Dokładnie to samo! Powiedziałam do mego lustrzanego odbicia: Hej, [...]

Karolak się złości

Karolak się złości

Kilka dnia temu wystosowałam wiadomość mailową do pewnej firmy, której ofertą byłam szczerze zainteresowana... Nie wymienię nazwy tej firmy, bo emocje już nieco mi wystygły, toteż doszłam do wniosku, iż nie chcę nikogo "niszczyć". Pomyślałam również, że może wyrządziłabym więcej złego, niż dobrego - pewnie utarłabym jedynie nosa jednemu czy drugiemu nieczułemu idiocie, ale równie dobrze mogłoby się okazać, że na przykład pozbawiłam kogoś pracy, z której [...]

 Strona 4 z 9  « Pierwsza  ... « 2  3  4  5  6 » ...  Ostatnia »