Justyna Karolak dziwi się światu. Tym napisem wita wszystkich tablica wjazdowa do miasta, jakim jest Karolakowo. A pod spodem, drobnym maczkiem, widnieje jeszcze dopisek: „Jaką cudowną rzeczą jest oko! Swoje uważam za prawdziwy miękki aparat fotograficzny, który robi zdjęcia nie świata zewnętrznego, lecz mojej najtwardszej myśli i myśli jako takiej.” Z pozdrowieniem dla Salvadora Dali, wita w swoim mieście, na osobistym blogu – Justyna Karolak. Zanim rozpoczniesz zwiedzanie, pozwól najpierw, że się przedstawię: notki "O mnie" i "Kontakt" – znajdziesz w Archiwach – Styczeń 2013.
piątek Wrzesień 22nd 2017
JUSTYNA KAROLAK DZIWI SIĘ ŚWIATU. TYM NAPISEM WITA WSZYSTKICH TABLICA WJAZDOWA DO MIASTA, JAKIM JEST KAROLAKOWO. A POD SPODEM, DROBNYM MACZKIEM, WIDNIEJE JESZCZE DOPISEK: „JAKĄ CUDOWNĄ RZECZĄ JEST OKO! SWOJE UWAŻAM ZA PRAWDZIWY MIĘKKI APARAT FOTOGRAFICZNY, KTÓRY ROBI ZDJĘCIA NIE ŚWIATA ZEWNĘTRZNEGO, LECZ MOJEJ NAJTWARDSZEJ MYŚLI I MYŚLI JAKO TAKIEJ.” Z POZDROWIENIEM DLA SALVADORA DALI, WITA W SWOIM MIEŚCIE, NA OSOBISTYM BLOGU – JUSTYNA KAROLAK. ZANIM ROZPOCZNIESZ ZWIEDZANIE, POZWÓL NAJPIERW, ŻE SIĘ PRZEDSTAWIĘ: NOTKI "O MNIE" I "KONTAKT" – ZNAJDZIESZ W ARCHIWACH – STYCZEŃ 2013.
Justyna Karolak mówi: witajcie!

Justyna Karolak mówi: witajcie!

Jak w tytule: witajcie, po trzykroć witajcie. Przyjmijcie ode mnie najgorętsze wyrazy przeprosin za nadto przydługie milczenie na moim blogu. Miasto Karolakowo wcale nie umarło, choć nie ukrywam, że na szmat czasu wyprowadziłam się do zupełnie innej, wciąż nowej dla mnie, silnie pochłaniającej moje marzenia i aspiracje, krainy. Dlatego też w Karolakowie powiało chłodem, a wręcz lodowatością... Przyznam, że z pewnością nie uda mi się wrócić do mojego miasta blogowego z [...]

Zaproszenie na Toster Pandory

Zaproszenie na Toster Pandory

Witam wszystkich Czytelników serdecznie i wiosennie. Zacznę od usprawiedliwienia się, dlaczego na blogu Karolakowo, w osobistym mieście Justyny Karolak, zrobiło się ostatnio strasznie pusto i stytycznie. Nie, stało się tak nie z powodu zimowego snu - wręcz przeciwnie... ... z końcem zimy działo się u Karolak wiele, oj, wiele... Ukończyłam kolejną powieść i aktualnie sprawdzam możliwości jej wydania, upublicznienia. Sądzę, że wkrótce powinnam dysponować skonkretyzowanymi [...]

Istota dobrego słowa. Dla młodych pisarzy – Część III

Istota dobrego słowa. Dla młodych pisarzy – Część III

Łatwo jest mówić o tym, co się wie i umie. Dużo trudniej przekazać informacje na temat tego, czego się nie wie albo nie rozumie. W szarym, jałowym zalewie pedagogów tylko raz na wiele lat zdarza się napotkać człowieka wybitnego, to znaczy dobrego pedagoga, to znaczy takiego, który rzeczywiście naucza. Gdy ze wzruszeniem przypominam sobie moich mistrzów słowa pisanego, zawsze dociera do mnie bez pudła, dlaczego byli oni wybitni, dlaczego dużo od nich pozyskałam, dlaczego pod [...]

Strach Justyny Karolak przed kameleonem

Strach Justyny Karolak przed kameleonem

Czego najwięcej się boimy? Z pewnością różnych rzeczy, zależnie od tego, kim jesteśmy. Jakie są główne strachy artysty? Na pewno podskórna obawa, że w zaledwie pojedynczym wcieleniu nie sposób dokonać niczego dużego, ważnego. Artyści boją się, że przeminą bez śladu, że na nikogo i na nic nie wywrą wpływu, bo albo nie zdążą, albo zwyczajnie im się nie udaje, umyka coś sążnistego przez palce, zmarnotrawione i niewykorzystane z niejasnych przyczyn, jak gdyby [...]

Pracowitość usprawiedliwieniem każdego idioty. Dla młodych pisarzy – Część II

Pracowitość usprawiedliwieniem każdego idioty. Dla młodych pisarzy – Część II

Czy artysta jest leniem? Czy wyłącznie po ilości stworzonych tekstów powinniśmy oceniać talent pisarza? I ostatecznie co jest ważniejsze: talent, czy pracowitość i konsekwencja w działaniu? Na powyższe pytania odpowiem tak, jak zwykłam mówić za pośrednictwem mojego bloga: odpowiem jak Justyna Karolak, która stale dziwi się światu. Nie odpowiem w niczyim imieniu. Bo nie uznaję swoich słów za bezwzględny miernik rzeczywistości. Naiwnie, ale radośnie, podtrzymując [...]

Nowy rok, stary krok, czyli krótka historia kobiety-jaszczurki

Nowy rok, stary krok, czyli krótka historia kobiety-jaszczurki

Już po świętach gwiazdkowych. Już po sylwestrze. Te dwa punkty na krańcu Mapy 2013 skłaniają mnie nie tyle do naszkicowania noworocznych postanowień, co do zwyczajnego podsumowania tego, co było. Dla Justyny Karolak liczba 2013 kojarzy się z nagromadzeniem i natężeniem wielu elementów, spraw i zdarzeń. To był burzliwy rok. Bo dokonały się w nim burze iście rewolucyjne. Na bazie jednych udało się zbudować nowe i dotrzeć do punktu spełnienia, bycia sobą i poczucia, że [...]

Justynówki

Justynówki

Justyna Karolak, tuż po zwieńczeniu się świąt, wciąż w świątecznym nastroju (to i blog Justyny Karolak w świątecznym nastroju, nie ma rady). Światełka na choince – włączone, świeża kawa – zaparzona, pies – nakarmiony, oddelegowany do drzemki w psim łóżeczku, nie na fotelu (mam ja zasady, i nie wszystkie stworzyłam po to, żeby łamać). A cóż Karolak? A, popijając kawkę, z paluszkami na klawiaturze. Tegoroczne Boże Narodzenie było dla mnie wyjątkowo [...]

Spotkałam piękną dziewczynę

Spotkałam piękną dziewczynę

Spotkałam piękną dziewczynę. Drobna, zgrabna, ciemnowłosa, z miłym półuśmiechem i mglistym, interesującym spojrzeniem. Kim jest, co porabia? Tańczy, jest zawodową tancerką. Nie byle jaką – zdolną, wrażliwą, z wyobraźnią. Ponad młody wiek świadoma dziedziny, którą z pasją uprawia i kultywuje. Poprzez ruch sceniczny wyraża głębokie sprawy, rzeczy, rozterki. Jedne związane są z instynktami, inne przeciwnie – wiążą się z racjonalną stroną natury człowieczej. [...]

Świąteczny kicz

Świąteczny kicz

Powiedz, ach powiedz, proszę, czego Ci życzyć z okazji tegorocznych Świąt Bożego Narodzenia? Tego samego, powtarzanego w kółko co roku? Czy nowego czegoś; czy wysilić się mam i pokusić o oryginalność? Mówić do Ciebie prosto z serca, a może raczej prosto z umysłu, starannie obmyślając dobór słów? Czego Ty chcesz na Gwiazdkę – w tym roku?... Co roku obserwuję identyczny obraz, jak gdyby czas się zatrzymał, przepadł. Rozglądam się na wszystkie strony i we [...]

Drogi Mikołaju, Donaldzie, nie Trumpie, i wszyscy Święci

Drogi Mikołaju, Donaldzie, nie Trumpie, i wszyscy Święci

Drogi Mikołaju. Panie Święty. Drogi Święty. Ja wiem, że Pan ma ręce pełne roboty. Ja wiem, że te opasłe worczyska nie są lekkie. Ja wiem, że z takim brzuchem nie będzie łatwo, ani miło, efektywnie prześliznąć się przez kominy. W dodatku w środku jest brudno, a Pańska aksamitna czerwień z pewnością nie powinna być mylona z wyciorem do sadzy. Proszę nie poczytywać mnie źle: ja naprawdę szanuję Pańską profesję. Wcale nie twierdzę, że odbieranie i czytanie tylu [...]

 Strona 5 z 9  « Pierwsza  ... « 3  4  5  6  7 » ...  Ostatnia »